Wstęp do cyklu "20 minut"

Matematyka ma miano bezdusznej nauki.

Takiej, przez którą większość z nas ma jakieś traumy, jakieś problemy i bardzo złe wspomnienia. Te złe wspomnienia przekazujemy naszym dzieciom, a to sprawia, że od samego początku naznaczamy je tym, że myślą o matematyce jak o czymś trudnym, nie do przejścia. Są niegotowe, czują, że nie wystarczająco dużo umieją. Mają też na sobie presję. Tak się składa, że to już jest pierwszy powód, dlaczego dzieci mają trudności w uczeniu matematyki. Kiedy ktoś mówi mi matematyka jest trudna - racja, to prawda. Rozwiązywanie matematycznych problemów wiąże się z tym, że musimy pokonać jakąś trudność. No tak już jest.

Ale czy to oznacza, że to jest nie do przejścia dla człowieka?

Odcinek 1: Jak zapobiegać trudnościom w uczeniu matematyki?

Matematyka ma miano bezdusznej nauki.

Takiej, przez którą większość z nas ma jakieś traumy, jakieś problemy i bardzo złe wspomnienia. Te złe wspomnienia przekazujemy naszym dzieciom, a to sprawia, że od samego początku naznaczamy je tym, że myślą o matematyce jak o czymś trudnym, nie do przejścia. Są niegotowe, czują, że nie wystarczająco dużo umieją. Mają też na sobie presję. Tak się składa, że to już jest pierwszy powód, dlaczego dzieci mają trudności w uczeniu matematyki. Kiedy ktoś mówi mi matematyka jest trudna - racja, to prawda. Rozwiązywanie matematycznych problemów wiąże się z tym, że musimy pokonać jakąś trudność. No tak już jest.

Ale czy to oznacza, że to jest nie do przejścia dla człowieka?

Odcinek 2: Hartowanie emocjonalne - jak skutecznie wzmacniać odporność emocjonalną dziecka

Emocje - są nieodłączną częścią funkcjonowania w codzienności. Kiedyś temat emocji był pomijany. Teraz wręcz przeciwnie. Uczymy się nazywać przeżywane emocje oraz analizujemy wywołujące je bodźce, modelujemy swoje zachowanie. Uczymy od małego także nasze dzieci. Żeby wiedziały, jak określić to, co czują. Mamy przekonanie, że to pomoże im budować relacje, komunikować się skuteczniej.

Dużo w tym prawdy. Jednak umiejętność nazywania emocji jest częścią nabywania odporności emocjonalnej. Nazywanie emocji jest ważne, ale niemniej ważne niż zadaniowy trening ich przeżywania w obecności bliskich osób i przy ich rozumnym wsparciu. Kwestię umiejętności nazywania przeżywanych emocji zostawiam psychologom. Nie wchodzę w ich działkę, bo nie jestem alfą i omegą.

Mogę natomiast na podstawie praktyki pedagogicznej, wiedzy, doświadczeń i ustaleń badawczych podać skuteczne działania, które wzmocnią odporność emocjonalną dzieci, a tym samym zahartują emocjonalnie przyszłych dorosłych. 

Odcinek 3: „Kultura porażki” - jak uniknąć deptania potencjału dziecka przez system oceniania 

Wychowując dzieci, stoimy przed dużym wyzwaniem. Szukamy odpowiedzi na pytanie, jak wesprzeć dzieci, ich wytrwałość w dążeniu do celu i motywację wewnętrzną. Chcemy je ustrzec przed potknięciami, porażkami. Ale to niemożliwe. W drodze do osiągnięcia celu pewne jest, że ileś prób będzie nieudanych, ileś razy się potkniemy. Ocena każdej z tych prób odziera nas z siły do dalszego stawiania czoła wyzwaniu. Nas - dorosłych, a co dopiero dzieci. A chcąc - nie chcąc - od początku wzrastamy w kulturze porażki, bo od początku drogi edukacyjnej podkreśla się nasze niepowodzenia, popełnione błędy. A przecież to powinny być oczywiste, że skoro idziemy się czegoś nauczyć, to jeszcze tego nie umiemy. Różnimy się wrażliwością  na podkreślanie naszych błędów. Trudno nawet określić, jak wiele ludzkiego potencjału zostało zmarnowanego, zdeptanego przez ocenianie w sztucznie stworzonych składach, porównując do innych. A przecież w każdym człowieku drzemie potencjał. Dzieci są przepełnione talentami, chęcią i potrzebą ich rozwijania.

Warto o tym pamiętać, żeby nie deptać po rosnących dopiero skrzydełkach. 

Odcinek 4: Czy myślenia można nauczyć? Jak ćwiczyć myślenie z dziećmi?

Dzisiaj porozmawiamy o rozwijaniu myślenia.

Jesteśmy gatunkiem - choć głupio to brzmi - którego przeznaczeniem jest myślenie. Homo sapiens. Często zadajemy sobie pytanie: jak pomóc dzieciom nauczyć się myśleć. Uważam, że ten proces można zarówno skutecznie rozwijać, jak i zatrzymać. Współczesne działania edukacyjne, wychowawcze są jak dwa bieguny. Z jednej strony staramy się dać dzieciom mnóstwo możliwości do nauki, co utożsamiamy często z rozwojem ich myślenia. Jednocześnie podświadomie wyrabiając nawyk bezmyślności, bezradności w życiowych sytuacjach.

Zacznijmy od tego, że proces rozwoju myślenia trwa od narodzin. Jest bardzo złożony i wymaga wsparcia otoczenia. Wymaga świadomości dorosłych, na czym polega to wsparcie. Wymaga też świadomości, że nie istnieje wzór na naukę myślenia. Myślenie to ta sfera naszej działalności, która się rozwija, a przynajmniej powinna. Nie ma chyba wątpliwości, że myślenie - takie rozumne - sprzyja wszystkim dziedzinom życia.